"Zawsze musimy pamiętać, że Polska jest tam, gdzie biją polskie serca"

24-03-2019

O skorumpowanych litewskich sądach, funkcjonowaniu Domów Polskich, kombinatorstwie z reprywatyzacją ziemi kosztem Polaków, kulturze polskiej przy samorządach i pozycji AWPL-ZCHR w rankingu najuczciwszych partii na Litwie z Waldemarem Tomaszewskim.

Czy radio Wilno otrzymało koncesję? Jak wygląda sytuacja polskich mediów na Litwie?

Radio Wilno nie otrzymało koncesji. Obecnie toczy się sprawa w sądzie, bo 3 razy o tą koncesję zabiegało. Pierwszy raz nawet dokumenty nie zostały przyjęte, drugi raz zostały przyjęte do konkursu, ale radio konkurs przegrało. Natomiast trzeci raz, również złożyło dokumenty i było jedynym uczestnikiem tego konkursu. Wtedy mogło mieć już tą koncesję, ale pół roku zwlekano z podjęciem decyzji. Następnie, przed posiedzeniem Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji po prostu cofnięto konkurs, co oczywiście jest niezgodne z prawem, bo nie było żadnych podstaw żeby ten konkurs cofnąć. Podobno te fale były komuś potrzebne, lecz nikomu nie zostały przydzielone i teraz odbywa się sprawa sądowa. Pierwszy sąd został przegrany. Jest taka specyfika w naszych sądach litewskich, które są w wielkim stopniu skorumpowane, niestety ostatnio mieliśmy taką wielką aferę, gdzie 8 sędziów było zatrzymanych, ale sąd tą sprawę rozpatruje i wciąż jest nadzieja, że będzie decyzja pozytywna.

Jak wygląda sytuacja Związku Polaków na Litwie? Czy posiadacie Dom Polski w Wilnie bądź w innych miejscowościach?

Jesteśmy współwłaścicielami Domu Polskiego w Wilnie, mamy dwa głosy z pięciu. Trzy głosy ma Fundacja Pomoc Polakom na Wschodzie. Czyli, jesteśmy współudziałowcem, ale nie właścicielem. Dom Polski dobrze służy naszej społeczności, też sporo naszych organizacji polskich ma tą swoją siedzibę.

Udało się również wybudować Dom Polski 100 km od Wilna, w Nowych Święcianach. To nie było łatwe, ale udało się za poprzednich rządów przekonać ludzi odpowiedzialnych za to. Też mamy dobre zabezpieczenie lokalowe w postaci domów kultury i centrów przy samorządach, które w wielkim stopniu służą dla polskiej kultury, np. przy samorządach rejonu Wileńskiego, Sołecznickiego, gdzie mamy dużo polskich radnych.

Centra kultury przy samorządach dobrze służą dla polskiej kultury z tej prostej przyczyny, że Polacy dominują w tych miejscowościach, są takie, gdzie Polacy stanowią absolutną większość radnych.

Kiedy na Litwie są wybory, bo właśnie odbyły się samorządowe?

W tej hierarchii, z naszego punktu widzenia, najważniejsze są samorządy. To właśnie przez samorządy wiele spraw załatwiamy i w sumie w dwóch z nich, mamy większość. W rejonie Wileńskim, w tym największym, też mamy sporą reprezentację. W tym kierunku mocno pracujemy i mamy poparcie swoich wyborców, aczkolwiek są próby jakiegoś podziału i rozbicia naszej społeczności. Zresztą, te próby przed każdymi wyborami są ponawiane, ale z marnym skutkiem. Ludzie czują, że tylko w jedności stanowimy siłę.

Natomiast w maju odbędą się wybory prezydenckie, dokładnie 12 maja, a 26 maja -wybory do Europarlamentu. Również pracujemy, jako Akcja Wyborcza Polaków na Litwie - Związek Chrześcijańskich Rodzin i oczywiście będziemy dokładali maksimum wysiłku, żeby otrzymać dobre wyniki w tych wszystkich wyborach. Dopełnię tylko, że wyniki nie są najważniejsze, nie są celem samym w sobie. To jest tylko narzędzie, żeby realizować nasz program, program skierowany dla każdego wyborcy, jak również dla naszych spraw polskich narodowych. Właściwie, program skierowany jest na uczciwa działalność, którą właśnie prowadzimy i nieprzypadkowo chyba nasza partia AWPL-ZCHR została uznana za najuczciwszą organizację polityczną na Litwie.

Naprawdę pozytywne emocje wywołują tego typu rankingi i nie pozostaje nic innego, jak tylko się cieszyć i podtrzymywać Rodaków. A jakie są różnice pomiędzy oczekiwaniami Polaków na Litwie i miejscowymi Litwinami?

Tu jest wielka terenowa dyferencjacja grup narodowościowych. Na terenie Wilna nie ma większych konfliktów, nie ma czegoś takiego, co odbywało się 30 lat temu, kiedy państwo się odradzało. Zresztą, było dużo agentów służb specjalnych, którzy podniecali niektóre konflikty. Natomiast w innych regionach Litwy jest generalnie dobry stosunek Polaków do Litwinów i Litwinów do Polaków.

Oczekiwania są podobne, wszyscy ludzie chcą lepszego poziomu życia, większych dochodów i to jest bardzo ważne. Nasza ekipa w tym kierunku pracuje. Nie łatwo żyje się na Litwie, chociaż jesteśmy w Unii Europejskiej, szczególnie na prowincji. Coraz więcej Litwinów głosuję na AWPL-ZCHR dlatego, że mocno promujemy wartości chrześcijańskie. Ważna jest rodzina i uczciwe działanie. 

Może nie jest to masowe głosowanie, ale coraz więcej ludzi głosuje na nas w wyborach. Mieliśmy ok. 30 osób narodowości litewskiej na listach wyborczych do samorządów. To jest bardzo ważne, że zechcieli kandydować właśnie z naszych list.

Konflikty są z tego powodu że Litwini w Wilnie, to są w większości przyjezdni. Do wojny Litwini nie zamieszkiwali Wilna, oficjalnie ani jednego procenta. Obecnie, w jakiejś mierze czują się tu obco. Tym bardziej, że tak jak wspominałem, mamy problem ze zwrotem ziemi. Były prezydent Litwy przyjął taką dziwną i niespotykaną ustawę, że w ramach reprywatyzacji, można można swoją ziemię przenieść z jednego zakątka Litwy do drugiego, jakby to dziwnie nie brzmiało. 

Dużo ludzi przyjezdnych w Wilnie, przeniosło tutaj swoją ziemię, oczywiście zostało to zrobione ogromnym kosztem miejscowych Polaków. Polakom jeszcze ziemi nie oddano i w podświadomości swojej, ci ludzie czują zagrożenie. Przez to patrzą na nas trochę w wrogością, ale to nie jest wielka grupa osób. To w przeważającej mierze byli urzędnicy, ludzie, powiedzmy, na świeczniku władzy. To właśnie z nimi mamy najwięcej nieporozumień. Zresztą, poprzedni prezydent Litwy świętował rocznicę wielkiego zwycięstwa nad Polakami na Litwie. Jak coś takiego można robić w krajach Unii Europejskiej, gdzie mamy dobre kontakty z miejscowymi Litwinami i coraz większe poparcie tej grupy narodowościowej?

4 maja odbędzie się Parada Polskości w Wilnie. Udział w niej bierze ok. 11 tys. osób. Organizowany z okazji Dnia Polonii i Polaków za Granicą oraz obchodów kolejnej rocznicy Konstytucji 3 maja świąteczny pochód jednoczy w swych szeregach Polaków zamieszkałych na Litwie. Tegoroczny przemarsz ulicami miasta będzie poświęcony 30-leciu Związku Polaków na Litwie.