"Wybuchowy" tydzień na Ukrainie i niczym przyćmiona "bombowa" wiadomość

07-10-2018

Małe podsumowanie wybuchowego tygodnia na Ukrainie - naprawdę wiele się dzieje... 

Przepychanki w parlamencie dotyczące nowelizacji prawa o języku ukraińskim - wszyscy powinni rozmawiać wyłącznie po ukraińsku. W innym języku mają prawo rozmawiać w domu i prowadzić korespondencję ze znajomymi. Powołano inspektorów językowych w celu sprawdzania stopnia posługiwania się językiem ukraińskim. 

Jak powiedziano w dzisiejszych wieczorowych wiadomościach, język rosyjski jest dopuszczalny w Kazachstanie, na Białorusi i w Kirgistanie, a na Ukrainie rozmawia się wyłącznie po ukraińsku. Jeżeli chodzi o telewizję, wszystko ma być, oczywiście, po ukraińsku, a gazety w obcych językach muszą wydawać taki sam numer po ukraińsku. 

Fakt, że w kawiarniach kelnerzy, nie zważając na zagranicznego turystę, powinni zwracać się do klienta po ukraińsku jest przebojem branży sprzedaży, osobliwie jeśli turysta przyjechał z Chin lub Indii, bo takich we Lwowie dużo. 

I wszystko niby dobrze, bo dominującym powinien być język państwowy, ale co z mniejszościami narodowymi? Totalitarne prawo, uwłaszczające wszystkim europejskim normom, nie zostało podtrzymane przez parlamentarzystów w całości. Tylu kłótni parlament ukraiński dawno nie widział, chyba od czasów Juszczenki, gdy rzucano jajkami w sali plenarnej.

Mówiąc o ścianie przed "Ruskim Światem" Ukraina wysłała węgierskiego konsula z miasta Berehowo. Dlaczego? Do sieci trafiło wideo, z którego nie wynika, zaś powiedziano, że chodziło o złożenie przysięgi na wierność państwu węgierskiemu przez obywateli Ukrainy. 

Do słowa, 2. ani 3. obywatelstwo na Ukrainie nie jest zakazane.

Mamy fakt wręczenia obywatelstwa w konsulacie węgierskim. Jest szampan do tego. No i ? Gdzie jest przestępstwo? I na czym polega? Jako odpowiedź, Węgry dały 72 godziny konsulowi ukraińskiemu do powrotu na Ukrainę.

Mówi się o wojnie dyplomatycznej pomiędzy Węgrami a Ukrainą. Pomimo wszelkich starań i wsparciu ze strony Polski, Ukraina też nie pała miłością do naszego kraju, a większość polskich inicjatyw napotyka opór i ścianę nie do przebicia.

Gdy w Europie mniejszości narodowe są wspierana przez państwa, a wszystkie państwa europejskie są zobligowane do ich wspierania, Ukraina przyjmuje prawo nauczania wyłącznie w języku państwowym, z pominięciem wszystkich mniejszości narodowych, zamieszkujących tereny państwa ukraińskiego. W ciągu 27 lat istnienia Ukraina nie zrobiła niczego aby większość obywateli posługiwała się językiem ukraińskim, a w danym momencie kompromisu nie widać, nawet dla tych samych mniejszości, od wieków zamieszkujące te tereny.

Później okazało się, że Serhij Semoczko przewodniczący Służby Bezpieczeństwa Ukrainy prowadzi biznes na Krymie. Czemu miałby rezygnować z biznesu, jeżeli bez problemów jeździ na Krym, wjeżdżając, co jest zakazane dla wszystkich obywateli, z terytorium Ukrainy?

Kolejnym punktem było otrzymanie obywatelstwa ukraińskiego. Okazuje się, że żołnierze walczący w Donbasie z Rosji, Włoch, Ameryki czy Sudanu nie otrzymali do tej pory obywatelstwa ukraińskiego, pomimo walk o niepodległość Ukrainy. Zwracali się z apelem do prezydenta, ale nic z tego. Trzeba 3 lata służyć na kontrakcie w armii ukraińskiej, a wtedy można się dopiero starać. 

Bombę zostawiono na koniec. Otóż, cena na gaz wzrośnie 2 razy już w listopadzie.  Ogrzanie średniego mieszkania wyniesie ok. 3 tys. hrywien przy minimalnej krajowej 3700 UAH. 

A jeszcze aby ludziom nie było tak źle od "bombowej" niespodziewanej wiadomości, ogłoszono utworzenie Ukraińskiej Cerkwi Narodowej. Do Kijowa przybył prawosławny patriarcha Warfolomeusz i już prowadzone są rozmowy. Cóż, z pewnością to zaćmi "bombową" wiadomość dotyczącą wszystkich bez wyjątku obywateli. 

Jeszcze na ostatek opowiedziano o domniemanej rosyjskiej pozycji niektórych informacyjnych kanałów telewizyjnych, sprzedanych w tym samym dniu kolejnemu biznesmenowi. Tak się żyje na Ukrainie. Nic dodać, nic ująć. W języku ojczystym, czyt. mniejszości narodowej rozmawiać - nie! Obywatelsto za walkę na wojnie, nie uznanej przez samo państwo, też - nie! A w związku z dwa razy wyższą ceną za ogrzewanie można sprzedać ostatnią koszulę - toć cieplej w swetrze jak zima przyjdzie!