Obecna sytuacja mniejszości narodowych we Lwowie

22-06-2019

We wtorek 18 czerwca w Naukowo-Technicznej bibliotece Politechniki Lwowskiej  odbyła się konferencja dot. mniejszości narodowych na Ukrainie.

Panel dyskusyjny miał wymiar wielowektorowy - dotyczył wszystkich mniejszości narodowych na Ukrainie, a większość czasu poświęcono dyskusji, wykładom i prezentacjom o obecnej sytuacji polskiej mniejszości narodowej.

Teresa Astramowicz-Leyk mówiła o papierku lakmusowym, którym są mniejszości narodowe, zaś lider Asocjacji Polskich Przedsiębiorców na Ukrainie stwierdziła, że obecna sytuacja na wschodzie jest w dużej mierze winą rządu ukraińskiego:

"Gdyby  mieliśmy dokładne  spisy mniejszości  narodowych i Ukraina inwestowałaby w rozwój języka ukraińskiego, to nie byłoby nigdy takiej sytuacji na wschodzie".

Z tym stwierdzeniem po części zgodzili się przedstawiciele mniejszości narodowych. Wg danych Lwowskiej Administracji Obwodowej w całym obwodzie oficjalnie zarejestrowanych jest 59 organizacji - towarzystw społecznych, na które składają się towarzystwa węgierskie, czeskie, słowackie, polskie oraz inne. Okazało się, że w budżecie co roku są zakładane koszty na wsparcie organizacji mniejszości narodowych. Przedstawiono dokładne dane:

"... w 2016 roku było to 25 tys. UAH, zaś w 2019 roku - 300 tys. UAH...

Wg badań prowadzonych przez Teresę Astramowicz-Leyk, potrzebne są:

Prof. Uniwersytetu Warmińsko - Mazurskiego też przedstawiła informację o realiach i wsparciu mniejszości ukraińskiej w województwie warmińsko - mazurskim. 5 lat temu przyznano wspólny grand dot. badań nad mniejszościami narodowymi.

"Wg spisów powszechnych ludności, mamy niewiarygodne dane z dwóch powodów: źle przygotowane ankiety i strach poniekąd ujawniania swojej narodowości" - stwierdziła Pani prof. Astramowicz-Leyk - "W związku z tym trudno jest także oszacować liczbę mniejszości narodowych, w tym - w obwodzie lwowskim".

Prof. Teresa Astramowicz-Leyk zbadała 11 oficjalnie zarejestrowanych polskich organizacji w obwodzie lwowskim. W trakcie obrad odnotowano także brak współpracy pomiędzy różnymi organizacjami mniejszości narodowych i brak polityki informacyjnej.

Liderzy polskich organizacji, w większej liczbie, nie wiedzą o możliwościach finansowania z budżetu obwodu lwowskiego, dlatego większość nigdy się nie wracała o pomoc finansową. Stałymi beneficjentami pomocy z budżetu obwodu są:

  1. Towarzystwo Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej z prezesem Emilem Legowiczem na czele
  2. Towarzystwo Kultury Polskiej w Łanowicach z prezesem Walerym Traczem, który  też jest radnym samborskiego rejonu
  3. Zespół Weseli Lwowiacy pod przewodnictwem pana Stanisława Durysa

"Pomimo skromnych środków, wydzielanych przez rząd polski, organizacje polskiej mniejszości narodowej na Ukrainie prowadzą bogatą działalność. Jedynie szkoły z polskim językiem nauczania są finansowane przez władze ukraińskie. Sponsorem działalności innych polskich organizacji występuje Senat Rzeczypospolitej Polskiej, Konsulat Generalny we Lwowie, Stowarzyszenia Wspólnota Polska, Fundacja Wolność i Demokracja, Fundacja Pomoc Polakom na Wschodzie oraz Unia Europejska."

Także Teresa Astramowicz-Leyk w przeprowadzonych badaniach odnotowała, że bardzo ważnym punktem jest budowa Domu Polskiego we Lwowie oraz zwrot mienia kościelnego, gdyż wszyscy liderzy polskich organizacji we Lwowie mówili o nieoddanym kościele św. Marii Magdaleny oraz Domu Parafialnym kościoła św. Antoniego.

Jako czwarty punkt we wnioskach opartych na przeprowadzonych badaniach przez Panią profesor, jest ujęta potrzeba wspólnego przedstawicielstwa mniejszości narodowych we władzy i nie mniej ważnym jest spis ludności zaplanowany na rok następny oraz wysoka ocena działalności Konsulatu Generalnego we Lwowie.

Docent z Czech Ondrej Klipa stwierdził, że mniejszość polska na Ukrainie jest zakładnikiem obecnie przyjętego prawa, skierowanego przeważnie na utrzymanie języka ukraińskiego aby zapobiec rusyfikacji. Dużo mówiono o obowiązkach mniejszości narodowych, m. in. o obowiązku integracji w społeczność państwową. Dyskutowano nad tym przez wiele godzin, gdyż polska mniejszość we Lwowie jak i w obwodzie lwowskim, nie ma z tym najmniejszego problemu.

Tu mogę w pełni się zgodzić ze słowami Pana docenta Ondreja Klipa, że jesteśmy zakładnikami obecnej sytuacji. Przedstawiciele różnych wydziałów Politechniki Lwowskiej akcentowali uwagę na potrzebie wypracowania modelu współdziałania pomiędzy mniejszościami narodowymi a władzą. Przy lwowskiej administracji obwodowej jest rada zajmująca się mniejszościami narodowymi, ale nie zgłosił się do tego zespołu ani jeden przedstawiciel jakiejkolwiek mniejszości narodowej.

Siłą rzeczy, w związku z liczną reprezentacją polskiej mniejszości narodowej na naukowej konferencji, całość uwagi skupiła się właśnie na polskiej mniejszości - porównano sytuację oraz budżety na działalność ukraińskiej mniejszości w województwie warmińsko - mazurskim, działalność różnych organizacji we Lwowie i całym obwodzie lwowskim.

Rozpoczęta o godzinie 14:00 dyskusja, zakończyła się późnym wieczorem ok. godz. 18:00 czasu miejscowego. Odwiedzając właśnie takie konferencje, można wiele dowiedzieć się o działaniach różnych organizacji, o ogólnej sytuacji Polaków zamieszkujących obwód lwowski, a także o perspektywach jakiejkolwiek współpracy, finansowania i poniekąd braku współpracy pomiędzy sobą, czyli polskimi organizacjami miasta Lwowa.

Nie mniej ważnym faktem pozostaje udział w takich konferencjach, tym bardziej naukowych, dlatego, że swoją obecność trzeba zaznaczać i podkreślać. Robione jest to po to aby nikt nie mógł powiedzieć, że polskiej mniejszości narodowej w obwodzie lwowskim brak. Przypominajmy o sobie i pokazujmy swoją działalność na co dzień. Inni, niech "cieszą oczy i uszy".