O własny kąt w Mościskach pod Lwowem apelują miejscowi Polacy

17-02-2019

Obecnie, na budowę Domu Polskiego w Mościskach zebrano 1915 PLN z potrzebnych ... 300 tys. Zbiórka jest prowadzona w Internecie, a także  za pośrednictwem Fundacji im. Braci Sołuńskich - Cyryla i Metodego. Informację o Towarzystwie Kultury Polskiej z Mościsk pokazano w TVP Rzeszów oraz TVP Polonia. 

W Internecie, na chwilę obecną, znalazło się 25 osób, które wsparły tak szczytny cel. 

W Przemyślu od 30. lat działa Towarzystwo Przyjaciół Mościsk, przewodniczącym którego jest Tadeusz Król

"Przyjeżdżam tu często, przynajmniej dwa-trzy razy w kwartale. Przyjeżdżałbym częściej, ale kłopoty graniczne ostudzają nasze zapędy i ograniczają trochę współpracę, kolejki do przejścia bywają i po 5 km". 

Pomimo wszystkiego, bardzo aktywnie wspieracie Towarzystwo Kultury Polskiej w Mościskach.

"Tak jest. Kiedyś tworzyliśmy jedno towarzystwo przyjaciół Lwowa w Przemyślu, które gromadziło ludzi pochodzących z różnych miast - Sambora, Drohobycza, Mościsk, Lwowa i t.d. Później nastąpił proces rozpadu i każde miasto czy też miasteczko miało swoje towarzystwo. Każdy chciał być samodzielny. Wydawało się, że tak więcej można zrobić. No ale najwięcej, to czas zrobił. Ludzie umierają. Zostaliśmy, jako jedyne, z tych wszystkich towarzystw. Działamy najdłużej, niedawno obchodziliśmy 30-lecie. Zawsze były bliskie związki między Mościskami a Przemyślem. Kiedyś była to jedna archidiecezja i starostwo. Dużo ludzi, szczególnie młodych, wyjeżdżało do Lwowa albo do Przemyśla za pracą. 

Jesteśmy wychowani w duchu patriotycznym. Jesteśmy resztką Kresowiaków i próbujemy utrwalać polskość. Szczególnie po to aby młodzież wiedziała co te tereny znaczą dla Polski. Z Mościsk pochodziło wielu kanclerzy królewskich. Znajomość historii jest różna, zrozumiałe z jakich powodów. Warto to robić, aby podnieść samopoczucie swego jestestwa przez ludzi tu żyjących, warto znać swoje rodowody. To jest wielka sprawa. 

Wiele udało się zrobić - organizowaliśmy zbiórki, pomagaliśmy w przejęciu Sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy, inwestujemy w remont miejscowego cmentarza - tam są wspaniałe i ważne pomniki architektury cmentarnej, kaplica, groby wojskowe z 1918, 1920 i 1939 roku. Przyczyniliśmy się do powstania memoriału. 

Jest to pomnik historii, ludzi i przeżyć. Warto żeby młodzież o tym wiedziała. Teraz,  przyjeżdżający do Lwowa ze strony Polski, mogą się zatrzymać i podziwiać z drogi - na grobach są biało-czerwone wstążki, wieńce. Zaczynamy montować tablice na mogiłach i pomnikach. Zostało to przywrócone do świetności swojej i warto żeby ludzie o tym wiedzieli. Może znajdzie się ktoś, kto o tym napisze pracę. To jest wielka sprawa dla Polaków i patriotów polskich". 

Jakie jest Pana marzenie związane z współpracą w Mościskach?

"Marzy mi się aby Polacy w Mościskach mieli swój kąt, w którym mogłyby się odbywać spotkania, mogłyby działać różne towarzystwa. W tej chwili nie mają warunków, muszą wynajmować pokoik od miasta. Aby tą polską kulturę i tradycję podtrzymywać, żeby ona tam po prostu promieniowała, musi być jakieś pomieszczenie. Również można byłoby prowadzić działalność charytatywną , kuchnię dla ubogich czy chorych i starszych Polaków, przedszkole, występy i t.p. Oni utwierdzają tam kulturę polską, a my się staramy im pomóc.

W tej chwili w Przemyślu rodowitych Mościszczan, mam na uwadze tego starszego pokolenia, można na palcach dwóch rąk policzyć.  Staramy się pozyskiwać młodych którym leży na sercu dobro Mościsk, pamięć o ludziach którzy tam żyją i którzy mogliby się rozwijać.

Wspieramy w Mościskach miejscową polską inteligencję, aby była twórcza dla środowiska polskiego".

Mościska, to małe miasteczko nieopodal polsko-ukraińskiej granicy. Ponad 30% miejscowej ludności stanowią Polacy, którzy od prawie 80. lat znajdują za granicą - najpierw w Związku Radzieckim, teraz na Ukrainie. Pomimo wszystkiego, nie zapomnieli o swoim pochodzeniu, tradycji i kulturze.

Pomóżmy im. Zbiórka pieniędzy na zakup budynku, w którym ma powstać Dom Polski w Mościskach już się rozpoczęła.