DO CZEGO SŁUŻY CZARNY WOREK na cmentarzu Orląt Lwowskich?

20-03-2019

Czarny worek, czarna folia, czarny kolor...Od razu rodzą się mroczne skojarzenia.

W czarny worek na śmieci, chyba największy z możliwych, niczym denata po morderstwie, 11 marca 2019 roku owinięto lwa na Cmentarzu Łyczakowskim, kwaterze Orląt Lwowskich z którego pudła zerwał poprzedniej nocy – WIATR.

O powrót rzeźb zabiegała polska Fundacja Dziedzictwa Kulturowego oraz Towarzystwo Opieki nad Grobami Wojskowymi we Lwowie.

To samo Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, które zapowiedziało, że konserwacja zniszczonych figur będzie przeprowadzona na wiosnę 2016 roku.

Lwy powróciły na swoje miejsce  17 grudnia 2015 roku i od tego czasu są poddawane różnym eksperymentom mającym nazwę ,, renowacja”. Odbywa się ona
w  nieznany sposób w cywilizowanym świecie żadnemu konserwatorowi zabytków, ani przedstawicielom sztuki budowlanej.

Licząc ogólnie 3 lata lwy spędziły w paździerzowych pudłach, mających je chronić przed skutkami czynników atmosferycznych. I tak chroniły przed mrozem, deszczem słońcem...Już trwa 4 rok tych ,,intensywnych prac”.

Delegacje z Polski dumnie zaś maszerowały pod Grób Nieznanego Żołnierza szczelnie okrywając wiązankami znajdujący się na nim symbol - Szczerbca, miecza koronacyjnego królów Polski, jednego z najcenniejszych zabytków polskiej historii o którym pisał Gall Anonim w swej Kronice. Oczywiście zakładamy, że każdy Polak wie, że ów miecz znajduje się na Wawelu.

Dlaczego nikt z MSZ nie zrobił sobie zdjęcia pod lwami? Wystarczyło przecież kilka kroków zrobić za łuk.

Tymczasem w październiku 2018 roku Rada Obwodowa we Lwowie zażądała usunięcia posągów dwóch lwów z Cmentarza Orląt Lwowskich, które uznała za "symbol polskiej okupacji

Wówczas polskie MSZ interweniuje.

Poinformował też, że podczas wtorkowych rozmów w Warszawie z szefem MSZ Ukrainy Pawło Klimkinem poruszył kwestię posągów lwów na Cmentarzu Orląt Lwowskich. Zaznaczył, że zwrócił uwagę w rozmowie z szefem MSZ Ukrainy na "ogromną symbolikę", jaką posągi lwów na Cmentarzu Orląt mają dla Polski. Klimkin poinformował go, że bezpośrednio z Warszawy uda się do Kijowa, żeby "zanalizować tę kwestię". - Obiecał mi osobiście poruszyć kwestię lwów z władzami Lwowa w drodze powrotnej do Kijowa i zadeklarował pomoc w poszukiwaniu rozwiązania - powiedział minister Czaputowicz. Zapewnił, że on sam też jest gotowy do dyskusji na ten temat.

Tymczasem lwy usiłowano kilkukrotnie ,,wypuścić z niewoli”, co miało skutek w zatrzymaniu śmiałków, ktorzy tego dokonywali, zaś lwy trafiały z powrotem niczym przestępcy do pudła.

Jak podała PAP 5 grudnia 2018 odniósł się do tych incydentów ówczesny wiceszef MSZ.

 - Martwi mnie próba rozgrzewania emocji wokół posągów lwów na Cmentarzu Orląt we Lwowie; ich pełna ekspozycja wymaga rozstrzygnięcia w toku rozmów, a nie jakichś partyzanckich akcji nocą - powiedział w środę PAP wiceszef MSZ Bartosz Cichocki.

Od wichury minęło  już kilka dni roboczych, jak i też kilka dni od objęcia funkcji Ambasadora  Nadzwyczajnego i Pełnomocnego Rzeczypospolitej Polskiej na Ukrainie  przez Pana Bartosza Cichockiego.

Czas więc nie rzucać słów na WIATR, czas przejść do rozmów, czynów...

Oby w ramach ,,stosunków dobrosąsiedzkich” i kontaktów z ,,najważniejszym strategicznym partnerem Ukrainy w Europie” jakim widzi się Polska, lwy nie zapakowano w nowe trumny, co już jest zapowiadane.

Kto upomni się o lwy strzegące kolumnady Pomnika Chwały, stanowiące z nimi całość, by nie hańbiono ich deskami i workami na śmieci.

,,Polegli w wielkim i krwawym boju, który toczyło miasto Lwów o polskość swą i ich murów i swojej ziemi, bo duszę miało zawsze polską.”

Taki zapis jest wmurowany w kamień węgielny tego pomnika.

POMNIKA CHWAŁY OBROŃCÓW LWOWA co mówić będzie potomnym o najwyższej ofierze tych, którzy tu spoczywają: iż, jako żołnierze Leonidasa pod Termopilami położyli się tutaj na świadectwo swej gorącej miłości Polski i na świadectwo niewzruszonej wierności Lwowa względem Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Spisano we Lwowie, dnia 28 kwietnia 1929 roku.

Ewa Karlik