191. rocznica Powstania Styczniowego we Lwowie

30-11-2021

   50. rocznica Powstania Listopadowego była bardzo uroczyście obchodzona we Lwowie. Władze miasta wydzieliły na Cmentarzu Łyczakowskim kwaterę, w której postanowiono grzebać uczestników powstania. Na uroczystą Mszę Świętą przybyło do kościoła oo. Dominikanów około 100 żyjących wówczas we Lwowie i w okolicy powstańców listopadowych.

   Wydzielając wówczas niedużą powierzchnię o 5 arach, władze miasta Lwowa stworzyły pierwszą i, jak się później okazało, jedyną na ziemiach dawnej  Rzeczypospolitej, kwaterę kryjącą prochy uczestników listopadowego zrywu narodowowyzwoleńczego. Z biegiem czasu kwaterę nazwano cmentarzykiem „Żelaznej Kompanii”. Spoczęło tu 47 żołnierzy. W centralnym miejscu kwatery znajduje się kamienny sarkofag, u góry którego umieszczono rzeźbę ułańskiego czaka z orłem, a u podstawy w piaskowcu wyryto napis: „oby z naszych kości powstał jakiś mściciel”. Powstańcy spoczęli pod skromnymi rozmieszczonymi w czterech rzędach żelaznymi krzyżami z tabliczkami. Kwatera była niszczona za czasów okupacji  sowieckiej. Część pochówków znikła.

       Dziś w 191.rocznicę Powstania Listopadowego, zresztą jak co roku, uczciliśmy pochowanych tu żołnierzy. Złożyliśmy kwiaty i zapaliliśmy znicze. Obecni byli: Konsul Generalna RP we Lwowie Pani Eliza Dzwonkiewicz, Konsul Pan Rafał Kocot i inni pracownicy Konsulatu, oo. Paweł Odój, Żołnierze Wojska Polskiego przebywający z Misją Wojskową na Ukrainie oraz przedstawiciele Polskiego Towarzystwa Opieki nad Grobami Wojskowymi, TMDKP „ZABYTEK” oraz media polskie ze Lwowa w postaci przedstawicieli Kuriera Galicyjskiego i Radia Lwów. Ojciec Paweł Odój odmówił krótką modlitwę za zmarłych powstańców, a Pani Konsul Generalna Eliza Dzwonkiewicz wygłosiła króciutkie przemówienie do zebranych.  

       Na Cmentarzu Łyczakowskim poza daną kwaterą jest pochowanych jeszcze około 150 powstańców listopadowych. Groby kilku z nich odwiedziliśmy, zapaliliśmy lampiony i pomodliliśmy się. Zatrzymaliśmy przy grobach: generała Józefa Śmiechowskiego, belwederczyka Seryna Goszczyńskiego, podporucznika gwardii Alfreda Młockiego, a przy przepięknym ogromnym nagrobku komendanta reduty Juliana Konstantego Ordona odśpiewaliśmy „Rotę”.