IV orszak Trzech Króli w Mościskach i jedyny na Ukrainie

06-01-2019

             Orszak Trzech Króli w Mościskach

w tym roku był wyjątkowy.

Kręciła go telewizja 

i nastrój był morowy.

             Ksiądz wyruszył uczcić Króla, 

a tu biskup, który Kawa

wjechał dziś w rodzinne strony 

i zawijał z świtą całą.

             Mróz przeszywał ręce, uszy,

ale nastrój był bojowy,

bo te gwiazdy, co na przodzie

ukręciły ludziom głowy.

             Piękne stroje i ubrania,

kolorowe wstęgi, pasy.

Orszak królów na Mościskach 

zapamiętasz po wsze czasy.

             Pod czas mszy korony wzięli,

innym też kazali ubrać,

aby w tym dniu każdy wiedział,

że Chrystusa czas nam szukać.

             Kto kazania słuchał uchem,

wie, co biskup miał na myśli -

ani Unia, ani Stany

nie pomogą - czas się ziścił...

             Dobra szukać trza w człowieku,

a w Mościskach tłum się zebrał.

Ksiądz kadzidło z mirrą święcił,

złoto - część z nas ma na zębach.

             Ludzie, co w kościele stali,

bo tam jabłku upaść niegdzie

za Chrystusem wyruszyli

by odwiedzić go w stajence.

             Na wzór królów się przebrali.

Ksiądz też wdział koronę srebrną

i do parku biegli radzi

wszyscy razem, tak jak mędrcy.

             Maria Pyż