Próba uratowania dla przyszłości nazwisk Polaków spod Lwowa

15-02-2019

Uratować to, czego już nie istnieje. Zrobić tak, aby przetrwała pamięć. Projekt odtworzenia nazwisk osób, niegdyś pochowanych na takich podmiejskich cmentarzach Lwowa, jak: 

Zamarstynów, Hołosko, Zniesienie, Kleparów, Kulparków, Krzywczyce, Lesienice, Lewandówka, Malechów, Rzęsna Polska, Sichów, Skniłów, Sokolniki, Zboiska, Zimna Woda, Winniki, Brzuchowice (inne pod Lwowem).

Jest to kolejny, po opracowaniu cmentarza Janowskiego, plan zapisania dla przyszłości nazwisk ludzi, związanych ze Lwowem, bądź jego dzielnicami. Projekt realizują Pan profesor Ryszard Tomczyk oraz Pani dr Barbara Patlewicz ze Szczecina.

"Zaczęliśmy w 2018 roku pracę nad bardzo dużym projektem naukowym. Chcemy opracować 18 podmiejskich lwowskich cmentarzy, które znajdują się w tzw. I kręgu miejscowości wokół Lwowa. To są nie tylko miejscowości, które przylegają do Lwowa lub stanowią jego odrębną jednostkę administracyjną na Ukrainie, ale to są też cmentarze, które np. w wyniku przyłączenia w 1930 r. podmiejskich miejscowości do Lwowa, stanowią dzisiaj fragment dzielnicy tego wielkiego miasta.

Mamy zamiar zbadania i opisania 18. cmentarzy. Nie wiem na ile uda się ten projekt zrealizować ze względu na to, że część cmentarzy już nie istnieje. Nie mamy już dzisiaj cmentarza zakładowego na Kulparkowie, nie mamy też malutkiego cmentarzyka, kóry był za Kulparkowem - śladu po nim nie ma. Nie mamy cmentarza na Zboiskach, czy Kleparowie. 

Tutaj podejmujemy taką bardzo innowacyjną próbę odtworzenia, na podstawie dokumentów i na podstawie wspomnień ludzi, chociaż części osób, które były tam pochowane.

Te osoby tworzyły specyficzny klimat Polski przedwojennej, specyficzny klimat przedmieści Lwowa i myślę, że próba, którą podejmujemy - uratowania dla przyszłości nazwisk Polaków, którzy żyli na przedmieściach Lwowa jest niezmiernie istotna, gdyż  pamięć ludzka jest bardzo krótka i generalnie w drugim, a czesem trzecim pokoleniu już niewiele wiemy o naszych przodkach, którzy mieszkali na tej dawnej polskiej ziemi".

Panie Profesorze, chętnie pomagamy w odtworzeniu pamięci o ludziach którzy mieszkali w tym mieście, którzy tworzyli dla tego miasta i którzy po prostu byli mieszkańcami tego miasta. Chcemy zadbać o to, aby pamięć o nich nie zaginęła.  Podobnie, jak w przypadku cmentarza Janowskiego, są rozpowszechniane ankiety o przodkach, znajomych, krewnych bądź każdej innej znanej nam osobie, która została pochowana na tych cmentarzach. Ankiety są rozpowszechniane we Lwowie, jak i w Polsce.

"Dotarcie do szerokich kręgów społeczeństwa polskiego, mieszkającego zarówno we Lwowie, pod Lwowem jak i w Polsce, jest niezmiernie ważne, bo od tego zależy sukces tego projektu. Jak mówiłem, na wielu cmentarzach nie ma grobów, na wielu cmentarzach można znaleźć od kilku do kilkunastu grobów polskich, a przecież tam były chowane setki, a nawet tysiące Polaków.

Niestety, odzew nie jest duży jak na dzisiaj. 

W przypadku realizacji projektu dot. cmentarza Janowskiego, odzew był zdecydowanie większy, ale mam  świadomość, że na cmentarzu Janowskim zostało pochowanych zdecydowanie więcej tysięcy Polaków, więc część rodzin jeszcze w pamięci zachowuje swoich bliskich, którzy zostali na tym cmentarzu pochowani. 

W przypadku małych cmentarzyków, musimy mieć świadomość, że jest to pewna specyfika. Po pierwsze, były to cmentarze generalnie podmiejskie, czyli większość ludności pochowanej na tych cmentarzach miała korzenie chłopskie. To byli rolnicy, ogrodnicy, częściowo ci, którzy dojeżdżali do pracy do Lwowa. Inteligencji w tych miejscowościach generalnie było mało - trochę urzędników, trochę nauczycieli.

Szczególnie o takich ludziach, gdzie w rodzinach ta pamięć została zachowana, byśmy gorąco apelowali. Projekt trwa. On się nie kończy, potrwa to jeszcze nim podejmiemy ostateczną próbę podsumowania i opisania tego wszystkiego, a więc jeszcze jest czas żeby osoby, rodziny, które mają w swojej historycznej pamięci przodków, pochowanych na tych cmentarzach, mogły się zwrócić z wypełnioną ankietą.

Wówczas jest pełna gwarancja, że o danej osobie zostanie zamieszczona informacja w książce. O danej osobie przetrwa pamięć , bo pamięć ludzka kończy się wraz ze śmiercią najbliższych, którzy umierają i ta pamięć gdzieś ginie".

Ankieta dotyczy starych cmentarzy: Zamarstynów, Hołosko, Zniesienie, Kleparów, Kulparków, Krzywczyce, Lesienice, Lewandówka, Malechów, Rzęsna Polska, Sichów, Skniłów, Sokolniki, Zboiska, Zimna Woda, Winniki, Brzuchowice (inne pod Lwowem).

Uwaga: w Sichowie –dwa cmentarze, jeden prawdopodobnie był ok. 1 km od starego kościoła i nie ma po nim śladu, drugi jest obok małej cerkwi, przy torach kolejowych.

Wszystkim zainteresowanym przekazaniem informacji o pochowanych na podmiejskich cmentarzach Lwowa polaków prosimy o wyslanie opracowanej ankiety  profesorowi Ryszardowi Tomczykowi na adres mailowy:        rtomczyk10@wp.pl

Warto wypełnić ankietę, robimy to nie dla siebie. Robimy to aby pamięć o naszych bliskich trwała, została na kartach historii. 

Po nas też tu przyjdą ludzie, byli tu również przed nami. Troszczmy się o najbardziej ulotne, co nas w życiu spotyka - pamięć. A pamięć przodkom jesteśmy winni.