Antysemici których nie było, a co z polską reprezentacją?

11-06-2019

Udany dla Polski mecz z Izraelem w kwalifikacjach do Mistrzostw Europy zakończył się bardzo dobrze. Euforia po meczu towarzyszyła wielu osobom, nawet tym, które nie znoszę piłki nożnej.

Wg statystyk meczu, 4 zdobyte bramki pokazały klasę polskiej piłki. I oby tak dalej! Jedna żółta kartka naprzeciw izraelskich dwóch, procentowo mniej podań piłki i 48% posiadania piłki w trakcie całego meczu, pozwoliły Polakom na wygraną. Nawet większa ilość izraelskich przekazywań piłki, bo o 46 razy więcej, nie pozwoliły strzelić bramkę Polakom.

W sieciach społecznościowych tuż przed meczem wrzało - "wygramy czy przegramy - i tak będziemy antysemitami". Tylko po co udowadniać komukolwiek, że część społeczeństwa naprawdę nimi jest i właśnie tak się czuje? Znaleziony na FB obrazek jest temu potwierdzeniem:

Nie drukowała tego izraelska, ani żadna inna żydowska gazeta. Przecież gdyby nie takie obrazki, to ludzie nie "dostawaliby głupawki", że pomimo wygranej mają nas nie wiadomo za kogo. To jest piłka, dzięki której nasi piłkarze podnieśli morale narodu, ale nie trzeba robić na tym polityki.

Po tym meczu można tylko podziękować biało - czerwonym za dobrą grę. Cały czas mamy nadzieję na powrót gwiezdnych czasów polskiej reprezentacji na międzynarodowej arenie. 

Tak, Izrael jest zniesmaczony polską wygraną, ale tu - jeszcze raz powtarzam - chodzi o piłkę. Po prostu i najzwyczajniej w świecie musieli przyznać, że byliśmy lepsi. Ale to nie powód oskarżać izraelskie gazety o drukowanie tego typu artykułów.

Myślę, że obrażamy przy tym, najbardziej siebie. Swoją drużynę i swoją reprezentację. Świadczy o tym zdjęcie polskich piłkarzy z zasłoniętymi oczyma pod tytułem pseudo - artykułu. Czym piłkarze polskiej reprezentacji zasłużyli sobie na coś podobnego? Swoją wygraną czy ktoś po prostu nie ma spokoju? Jeżeli to miał być żart, to był bardzo głupi.

Polska w bardzo dobrym stylu pokonała Izrael w meczu eliminacji Mistrzostw Europy. Mówią, że piłka i stadiony łączą ludzi. Tak, to prawda. Za czasów PRLu lub tuż obok - Związku Radzieckiego, stadion był tym miejscem, gdzie można było porozmawiać między sobą, dlatego, że i tak i tak nikt niczego nie usłyszy.

Delikatnie ujmując, ten w obecnym nazewnictwie "prank" nie jest ładnie zrobiony ani polscy piłkarze nie zasłużyli sobie na takie traktowanie. Zarówno Polska, jak i Izrael w czasie meczu wprowadzili trzy zmiany zawodników, nikt nie dostał czerwonej kartki, zaś Polacy dostali jedną żółtą naprzeciw izraelskich dwóch. Owa sytuacja nie przeszkodziła zdobyć cztery bramki w dość ważnym meczu.

Był to 4. mecz eliminacji Mistrzostw Europy, gdzie zobaczyliśmy godną reprezentację Polski. Po czwartej kolejce biało - czerwoni zajmują pierwsze miejsce z kompletem punktów, nasi strzelili 8 goli nie tracąc żadnego.

Gazeta The Jerusalem Post jakoby wczoraj o 17:30 napisała na swoim portalu o przerażającym ataku antysemickim w Warszawie.

The Jerusalem post jest codzienną żydowską gazetą, ukazującą się po angielsku i po francusku. Założona w Jerozolimie w roku 1932 roku, daleko przez przed powstaniem państwa o nazwie Izrael, istnieje do tej pory, lecz niegdyś po prostu nazywała się Palestine post.

Obecnie, dzięki Internetowi lub też innym współczesnym technologiom, możemy zrobić prawie wszystko, ale nie oskarżajmy innych i nie róbmy bałwanów z samych siebie. Możemy się bawić, możemy żartować, ale wszystko ma swoje granice. Wykorzystując jedną z izraelskich gazet, ktoś (???) obraża naszą polską reprezentację. Ten ktoś jest "bardzo życzliwy" i pewnie wywodzi się "z naszych". Wstyd, a chodziło wyłącznie o piłkę.