Różnokierunkowe i nieszablonowe treści pomimo zakazów

23-06-2019

Dobry program, odlotowa audycja, wiele pomysłów, multum pracy i sporo dobrej muzyki z różnych okresów - to wszystko składa się na jedną 3 - godzinną audycję Radia Lwów.

W sobotę rano po raz pierwszy na antenie radia Nezałeżnist przez polskę redakcję zostały przytoczone słowa Wołodymyra Wiatrowycza, dlatego, że wczoraj na Ukrainie obchodzono Dzień Pamięci Ofiar Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, która rozpoczęła się w roku 1941. We Lwowie już od dwóch lat trwała II wojna światowa, a ów dzień jest obchodzony wyłącznie w Rosji i na Białorusi, a na Ukrainie od 2000 roku i jak twierdzi dyrektor ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej "jest to spuścizna radziecka i obchodzenie tego dnia na poziomie państwowym jest nie tylko niedorzeczne, ale także niebezpieczne".

W tym przypadku nie pozostało nic innego, jak tylko zgodzić się i podkreślić całą sytuację piosenką Piekło Niebo.

Gdy na Ukrainie przypadają różne dni pamięci, np. taki jak był wczoraj, obowiązuje zakaz programów rozrywkowych na jakichkolwiek radiowych antenach oraz w programach telewizyjnych. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji wydaje odpowiednie komunikaty. Pomimo niejednorazowego ogłaszania na antenie faktu niemożliwości przyjmowania życzeń czy pozdrowień, odebraliśmy bezlik telefonów.

Gdy tylko w Internecie lub gdziekolwiek indziej dzieje się coś bardzo poważnego lub też spotykamy ciekawe informacje, próbujemy dotrzeć do źródła. Nie tak dawno spotkaliśmy się ze stwierdzeniem "turyści Andersa". Tak powiedziano o Polakach, którzy po wojnie dotarli do Argentyny. Otóż, połączyliśmy się z księdzem o nazwisku Twaróg, bernardynem pełniącym posługę duszpasterską w Argentynie, który opowiedział jak naprawdę ci "turyści" wyglądają, co robią i w jakim celu tam przyjechali.

Zgódźmy się, że turysta to w większości człowiek z drinkiem w ręku na plaży czy w kawiarni, a nie żołnierz walczący, co nie może powrócić do kraju.

Dziś we Lwowie Boże Ciało. W Polsce miało miejsce w czwartek. Oto księża na parafiach się zdziwią, gdy ludzie przyjdą i powiedzą, że Boże Ciało obchodzili w tym roku 2 razy! Dla turystów lwowskich wszystko jest możliwe. Cóż, jest to miasto cudów - niewidów!

Studio radiowe odwiedziła też Marta Onyszkiewicz, która opowiadała o rodzicach ze Lwowa i przedstawiła nam fragment wspomnień lwowskich. Apopros przedstawienia standardowych wiadomości, w ramach wiadomości lwowskich można dowiedzieć się co obecnie dzieje się w mieście Herberta, Konopnickiej i Bełzy - co archeolodzy znajdują, jak wyglądają balkony, co chcą wybudować i t.p. To wszystko można usłyszeć włączając stronę Radia Lwów.

Tomasz Kuba - Kozłowski w ramach wykładu dot. Wystawy Krajowej, która kiedyś miała miała miejsce we Lwowie, opowiada o tym, jak kiedyś wyglądała wizyta cesarza Franciszka Józefa i jak teraz wyglądają wizyty przedstawicieli różnorakich państw w innych krajach. Naprawdę ciekawe fakty, przedstawienie możliwości Galicji i reguł dopuszczalności świata współczesnego.

Nie mogliśmy nie poruszyć tematu o uroczystościach centralnych 14 czerwca, związanych z pierwszym transportem Polaków do nazistowskiego niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz. Też byliśmy na konferencji prasowej dot. sytuacji Polaków, jako mniejszości narodowej, we Lwowie i na terenie całego obwodu lwowskiego. Ciekawe fakty, intrygujące historie i realia w których funkcjonują Polacy.

28 czerwca szykuje się po raz pierwszy we Lwowie, międzynarodowy festiwal piosenki Janusza Gniatkowskiego. Wydarzenie odbędzie się w filharmonii lwowskiej. Dziś jest Dzień Ojca, który pomimo różnych zakazów np. składania życzeń i pozdrawiania kogokolwiek, staraliśmy się przybliżyć słuchaczom na antenie Radia Nezałeżnist 106,7 fm. Dlatego prowadziliśmy rozmowy, mówiliśmy o naszych tatach i zadawaliśmy dość  ciekawe pytanie - co tata potrafi robić lepiej niż mama? Niby proste, a jak trzeba się namęczyć aby odpowiedzieć tak, żeby później nie oberwać od mamy.

Dla wszystkich ojców zabrzmiała piosenka p. t. Chałupy Welcome to. A co? Składać życzenia nie możemy, ale przywitać piosenką, czemu nie? Zabrzmiały podziękowania dla ojców, bajki o tatach i te rozmowy dziecięce o rodzicach. Czasem piękne, miejscami zabawne, a większości swojej potrzebne dla uświadomienia większych celów życiowych.

Tym sposobem dotarliśmy do końca trzygodzinnej audycji. Nie wiem ile czasu potrzeba jakiejkolwiek redakcji w kraju aby umieścić tyle informacji na swoich antenach, ale 3 godziny to stanowczo za mało. Pomimo różnych zakazów, wskazówek, nawet tych z centrali, czyli Komitetu Radiofonii i Telewizji Ukrainy, da się zrobić pawie wszystko, można cokolwiek powiedzieć, a naszym zdaniem trzeba w tym życiu po prostu coś robić.  

Całość audycji można wysłuchać tu 22. czerwca 2019.