Zapraszamy do słuchania programów

w języku polskim Radia Lwów 

online

w sobotę od 9:00 do 13:00 i w niedzielę od 19:15 do 21:15 

TUTAJ

do tego potrzebny jest program Winamp w wersji co najmniej 5.0;

jeśli mają Państwo ten program, wystarczy kliknąć TUTAJ


adres: Ukraina, m. Lwów, ul. Rylejewa 9/6 tel/fax (0038032) 2610820
tel: (0038032) 2769022 Prezes Teresa Pakosz tel.kom +380676750662
www. radiolwow.org
e-mail: ptr@radiolwow.org, icq: 443220273
Konto : Kredobank , Kod Nr . 26004012490, МФО 325365 adres banku: 79017
m.Lwów, ul. Lewickiego 67


 

We Lwowie była siostrzenica Szczepcia z “Wesolej Lwowskiej Fali”

Wylij ten artyku do:

Oddziel kolejne adresy e-mail przecinkami.

Podaj swj e-mail:


Moesz doda swj komentarz:


Refresh

Enter the code you see in the image above (case sensitive). Click on the image to refresh it.


Drukuj    Wylij

“Radio Lwów” zwracało się do słuchaczy o przesyłanie listów czy mailów na temat:

Czy jesteśmy potrzebni, czy "tylko bawimy się w radio"?

przedstawiamy Państwu co otrzymaliśmy na ten temat:

 

Witam!

W "Kurierze Galicyjskim" z 2-16 listopada przeczytalam artykul dotyczacy wypowiedzi dyrektora Polskiego Teatru Ludowego we Lwowie. Bardzo zasmucilo mnie takie podejscie Pana Dyrektora do polskich instytucji kulturalnych i medialnych we Lwowie i nie tylko. O ich misji i zadaniach chyba nie musze ani pisac, ani przypominac. 

Natomiast chcialabym sie odniesc do kwestii zarzutu, ze "ktos sie bawi w radio". Takie stwierdzenie jest zupelnym nieporozumieniem i co takiego moze powiedziec ktos, kto nigdy nie przygotowywal, ani nie obserwowal przygotowywania programu radiowego. Sama - obok innego jeszcze miejsca pracy i nauki - w Katolickim Radio VIA w Rzeszowie prowadze dwie audycje (takze kiedys wiadomosci) i wiem ile czasu trzeba poswiecic na przygotowanie sie do audycji (zwlaszcza, ze jedna z nich jest prowadzona na zywo i tu nie moze byc wpadki). Trzeba ulozyc scenariusz, a potem go "wypelnic"... Sami Panstwo wiedza jak jest.

Radio to nie zabawa, tylko odpowiedzialnosc. A jezeli polaczona z pasja, to efekt jest jeszcze lepszy.

Calemu zespolowi "Radio Lwow" zycze, aby dalej z taka odpowiedzialnoscia i pasja realizowalo swoja misje. Wypowiedz dyrektora teatru radze potraktowac jako niewlasciwe wtracanie sie w sprawy rozglosni i zenujaca postawe przedstawiciela polskiej instytucji kulturalnej, ktory ma byc wizytowka Polonii, a nie podwazac jej autorytet. A tutaj tak wlasnie sie stalo i mam nadzieje, ze jest to jednostkowy przypadek.

Pozdrawiam. Izabela Fac, Rzeszow



Komentarze (0)



Wylij

                              posłuchajcie !!!          posłuchajcie !!!          posłuchajcie !!!

aktualności teatralne

 

 



Komentarze (0)



autorstwa Radio Lwów
Published: October 24, 2009
Updated: October 24, 2009
Drukuj    Wylij

 

Październikowe aktualności teatralne !!!                 

List do redakcji                                                 Kurier Galicyjski * 20 – 29 października 2009

Post scriptum

O POLSKIM TEATRZE WE LWOWIE RAZ JESZCZE

Szanowny Panie Redaktorze!

Pozwoli Pan, że będę kontynuował wywiad przeprowadzony ze mną przez „KG” w dniu 13 września podczas inauguracji 51 sezonu teatralnego Polskiego Teatru we Lwowie, który rozpoczęliśmy na gościnnej scenie dawnego teatru Skarbkowskiego obecnie Akademickiego Teatru im. M. Zańkowieckiej premierą widowiska „Powtórka ze Słowackiego” dedykowaną oczywiście 200-leciu z dnia urodzin Poety.

Otóż po szczęśliwym zakończeniu przedstawienia nieomal natychmiast autobusem kursowym relacji Lwów- Warszawa udałem  się do Stolicy po odbiór nagrody przyznanej Polskiemu Teatrowi Ludowemu we Lwowie przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polonijnych podczas XVII zjazdu tego związku. Po całonocnej podróży znalazłem się w siedzibie Senatu RP, aby z rąk wicemarszałek Senatu p. Krystyny Bochenek odebrać nagrodę „Fidelis Poloniae” dla zespołu przy licznie zgromadzonych dziennikarzach z całego świata. Uroczystość odbywała się w Sali im. Raczkiewicza. Oprócz naszego zespołu taką samą nagrodę otrzymał p. Waldemar Tomaszewski z Litwy – eurodeputowany do Parlamentu Europejskiego.

To ważne wydarzenie na pewno opiszą dziennikarze na łamach swoich gazet. Radiowy wywiad ze mną ukazał się na ogólnopolskiej radiowej antenie Jedynki już w tym samym dniu. Po powrocie do Lwowa liczyłem, że ktoś we „Lwowskiej fali” zainteresuje się tym wydarzeniem. Niestety, nikt się nie zgłosił z taką propozycją. W sobotę rano włączyłem radioodbiornik sądząc, że ktoś poinformuje o tym wydarzeniu, no i że usłyszę jakiś materiał o naszej premierze i rozpoczęciu sezonu.

Wysłuchałem więc, pogawędki o filmowym festiwalu w Cannes, potem trochę informacji o Tadeuszu Sygietyńskim, Stanisławie Hadynie oraz o korzyściach płynących z kąpieli wodnych, – czyli SPA – samus per aqua…. Gdybyż jeszcze autorzy tych publikacji związali informacje z naszym miastem czy też regionem – np. wspomnieli o tych wszystkich uzdrowiskach dookoła Lwowa, dokąd nasi ziomkowie udawali się (i czynią to dalej) na wypoczynek i rehabilitację, albo mówiąc o artystycznych kierownikach „Mazowsza” i „Śląska” bodaj wspomnieli, że zespoły te niejednokrotnie bywały we Lwowie, a ostatnio występowały na scenie Opery Lwowskiej, albo o tym, jak to lwowiak Marian Jopek – słynny wykonawca „Furmana” i ojciec znanej śpiewaczki Anny Marii Jopek ze wzruszenia zapomniał przysłowiowego „języka w gębie” i jak mu lwowska publiczność pomogła dośpiewać „Tylko we Lwowie”, i jak wzruszenie ogarnęło licznie zebraną publiczność na sali i artystów na scenie, to bym zrozumiał sens tej informacji w tym dniu. I kiedy, na koniec jeden delikwent przed mikrofonem nie mógł pokonać dykcyjnie językowej bariery dwóch słów – „impresario” i „tiurniura”, zadzwoniłem do studia pragnąc choć drogą radiową podziękować moim aktorom za wysiłek, jaki włożyli w przygotowaniu jubileuszowego spektaklu i wszystkim, którzy się do tego przyczynili, chociażby pracownikom artystycznym Lwowskiej Opery, którzy pomogli nam w przygotowaniu rekwizytów, przede wszystkim popiersia J. Słowackiego.

Jeszcze chwilę zostałem przy radioodbiorniku, bo zaczął się program młodzieżowy i miałem nadzieję, że może któraś z młodych aktorek naszego teatru, tak pięknie zaprezentowały się przecież w tym przedstawieniu, udzieli jakiegoś wywiadu. Myślę tu o Elżbiecie Gelich i Elżbiecie Lewak, albo, jakiś uczestnik warsztatów Herbertowskich w Kołobrzegu, na który wyjechała grupa uczniów szkoły nr 10, podzielili się swoimi wrażeniami. Ale daremne były moje oczekiwania – lektor modną galopującą beznamiętną narracją udzielił nam garść wiadomości, z których wiele się powtarzało z porannego serwisu – np. o tym, że lotnisko we Lwowie będzie zamknięte, a może i nie będzie itp. Takie sobie ściągi z Internetu. Czasem mamy wrażenie, że ktoś się tylko bawi w tak zwane „radio”. Choć mają do dyspozycji już studio i sprzęt reporterski, który chyba pokrywa się pyłem w szufladach, jakoś trudno się pozbyć pewnych przyzwyczajeń, wyjść na zewnątrz i zwiększyć koło autorów.

Gwoli sprawiedliwości dodam, że ozdobą tego programu był jedynie wywiad z prof. Barbarą Gierszewską o przedwojennych lwowskich kinach no i tradycyjny już felieton Jerzego Janickiego w wykonaniu Jadwigi Pechaty. Chciałbym jeszcze wrócić do materiałów opublikowanych w ostatnim „Kurierze Galicyjskim” o uroczystościach w Krzemieńcu. Z przykrością przyznam się, że zaskoczył mnie brak miejsca dla naszego Teatru w ambitnym programie organizatorów obchodów urodzin Juliusza Słowackiego. Choć niezupełnie – skądinąd wiem, że znalazł się w Krzemieńcu nasz aktor pan Janusz Tysson. Co prawda z wykładem o architekturze swego dziadka no i chyba p. Janusz Wasylkowski, który promował swoją książkę „Teatr z ulicy Kopernika”, o czym pani redaktor Bożena Rafalska nie wspomniała. Powtórzyła się historia z 1969 roku – równo 40 lat minęło od tej chwili, kiedy to podczas podobnych uroczystości w Krzemieńcu, też nas nie dopuszczono do głosu, ale za to byliśmy choć obecni i nawet widzieliśmy żywego Jarosława Iwaszkiewicza, jadącego czarną limuzyną na Górę Bony… Kilka lat później zrealizowaliśmy swój projekt, na szczęście już bez pompy i oficjeli.

Zaintrygował mnie pan, Panie Redaktorze tym kalejdoskopem zdjęć tańczącej aktorki, niby do poezji Juliusza Słowackiego. Tak do końca nie mogę sobie uzmysłowić, co to było – czy to „Ojciec zadżumionych”, czy „Hymn o zachodzie słońca”, a może „Termopile” lub „Sen srebrny Salomei, bo przecież nie „Beniowski” ani „Balladyna”. Gubię się w domysłach…Tu człowiek się męczy z aktorami aby nic nie urwać z bogactwa słownictwa Poety pilnuje i średniówki, aby broń Boże, sylaby, jakiej nie przepuścić bo rytm bierze w łeb, a tu artystka chwyta za szal i nuże snuć opowieść ciałem i ruchem… Na koniec zdradzę panu Panie Redaktorze, że w niedzielę 20 września pod kościołem Marii Magdaleny wysłuchałem szereg miłych gratulacji z okazji naszego spektaklu, było trochę krytycznych uwag, że trójka młodzianków i jeden starszy pan nie byli słyszalni już w trzecim rzędzie, ale reszta była na poziomie. Niektórzy widzowie, prawda, domagali się informacji, co było grane, choć program dość szczegółowo rzecz wykładał, a więc, narodzie galicyjski, bierz się do czytania i przypominania utworów Wielkiego Juliusza – nie zaszkodzi, nawet uszlachetni. 

Niektórzy nieco zbulwersowani pytali też, czy aby z placówką dyplomatyczną RP mamy coś nie tak, – bo zabrakło na scenie kwiatów od Konsulatu z okazji tak uroczystej, jak początek 51. sezonu i premiery, i to na dużej scenie. Być może, że ktoś odpowiedzialny za tak ważny ceremoniał uważa, że kwiaty należą się tylko artystom z importu a miejscowi jakoś się obejdą, ale chwała Bogu, kwiatów nie zabrakło – z kwiatami przyszła wdzięczna publiczność, która szczelnie wypełniła widownię teatru i nie szczędziła oklasków. I żeby nie było nieporozumień pragnę poinformować, że Konsulat Generalny RP we Lwowie objął patronat nad naszą imprezą, biorąc na siebie koszty wynajęcia teatru, druku plakatów i programów oraz kosztów scenografii (portret Juliusza Słowackiego i popiersie Poety), – za co wyrażam przede wszystkim Konsulowi Generalnemu panu Grzegorzowi Opalińskiemu w imieniu as wszystkich serdecznie podziękowanie.

Z przykrością natomiast stwierdzam, że nikt z zaproszonych władz miejskich nie pojawił się na przedstawieniu,ani z Wydziału Kultury, ani z wydziału Oświaty.

Kreślę do Pana te słowa w Kijowie, gdzie na kameralnej scenie teatru im Iwana Franki odbywa się już IV edycja międzynarodowego teatralnego festiwalu „Maria”. Nie chwaląc się wcale, pragnę poinformować, że festiwal rozpoczął się spektaklem „Sarah Bernhardt”, wyreżyserowanym prze ze mnie dla artystki Kijowskiego Teatru pani Larysy Kadyrowej, która w tym roku otrzymała najwyższą artystyczną nagrodę Ukrainy – premię Tarasa Szewczenki (między innymi również i za rolę w tym przedstawieniu). A Polską Kulturę na tym Festiwalu miałem przyjemność prezentować razem z moimi przyjaciółmi z Krakowa – aktorką i dyrektorką teatru „Fakt” panią Niną Repetowską oraz artystą fotografikiem panem Markiem Sendekiem. Kończąc nieco z fredrowska: „Co wyraziwszy szeroko i długo – mam zaszczyt zostać uniżonym sługą”.

Zbigniew Chrzanowski

Artykuł można także czytać na stronie: 

http://www.duszki.pl/kurier_galicyjski/artykuly/2009_10_20/KG_19-95_mini/KG_19-95_miniindex.html

Co myśli "Radio Lwów" na ten temat ???

Zwracamy się wszystkich słuchaczy, miłośników i przeciwników polskiego radia we Lwowie, czyli Polskiego Towarzystwa Radiowego społecznej redakcji „Radia Lwów”!

 

Czytając poprzedni numer „Kuriera Galicyjskiego” z dnia 20 - 29 października 2009 roku, a mianowicie artykuł p.t. „Post scriptum. O polskim teatrze we Lwowie raz jeszcze” cała redakcja „Radia Lwów”, nasi koledzy i przyjaciele byli zaskoczeni, chociaż to mało powiedziane - byliśmy zaszokowani! 

Tytuł artykułu wskazuje na to, że zawarta w nim informacja powinna dotyczyć Polskiego Teatru Ludowego we Lwowie. Ale o teatrze mamy w nim tylko krótką wzmiankę. Z tego tekstu pracownicy „Radia Lwów”, i nie tylko oni, dowiadują się dużo nowego o swojej działalności.

Bardzo nas cieszy, że Polski Teatr Ludowy we Lwowie otrzymał nagrodę „Fidelis Poloniae”. Składamy gratulacje!

Natomiast, bardzo zasmuca fakt, iż dyrektor Polskiego Teatru Ludowego we Lwowie nie wie, że redakcja polskiego radia we Lwowie nazywa się Polskie Towarzystwo Radiowe społeczna redakcja „Radio Lwów”! A nie jak pisze autor „Lwowska Fala”, która obecnie jest redakcją ukraińską.

Tak nazwane w artykule „pogawędki” przedstawiają informacje i relacje z aktualnych wydarzeń. No bo jeżeli ktoś słucha i się nie wsłuchuje, to i tak nic nie usłyszy. Radio Lwów nie jest zobowiązane podawać tylko te informacje, które dotyczą Lwowa czy regionu. Interesuje nas i naszych słuchaczy o wiele więcej, bowiem mamy szerszy zasięg - słuchają nas nie tylko we Lwowie i regionie, lecz też w Polsce, we Francji i nawet w Szwecji i Australii.

Misją „Radia Lwów” jest dotarcie do każdego zakątka, gdzie mieszkają Polacy, bo „...gdzie polskie serce bije tam „Radio Lwów” głos ma…”.

A nazywać „delikwentem przed mikrofonem” ucznia, tuż po szkole, który przyszedł i chciał zrobić coś dla polskości, aby podtrzymać swój język ojczysty … to po prostu… brak słów!

Dziwi nas wyrażenie „choć drogą radiową podziękować moim aktorom…”. Czy też innym sposobem nie składa się podziękowań aktorom i pracownikom artystycznym?

Jaką możemy mieć nadzieję nagrania wywiadu z aktorkami Polskiego Teatru Ludowego we Lwowie bez pozwolenia dyrektora - Zbigniewa Chrzanowskiego?

„Radio Lwów” w swojej cotygodniowej audycji przedstawia słuchaczom serwis informacyjny. Ostatnia godzina programu jest przeznaczona dla młodzieży i nie można zabronić im wysłuchania tej czy innej informacji, która ich interesuje. A takie sobie ściągi z Internetu - są to wiadomości, które naprawdę interesują słuchaczy. Bo od tego czy lotnisko we Lwowie zostanie zamknięte, zależy bardzo wiele: zależą losy Euro 2012, zależy czy pasażer poleci w lot międzynarodowy przez Warszawę, tak jak chce - samolotem, czy też będzie włóczyć się pociągiem do Kijowa aby móc polecieć. Bo ktoś jeździ autobusem, ktoś - samochodem, ktoś - koleją, a ktoś woli samolot. 

Autor obwinił redakcję o to, że „ktoś się bawi w radio”. Praca w radiu, zarówno jak i w teatrze, nie jest zabawą. Cenimy pracę i poświęcenie aktorów Polskiego Teatru Ludowego we Lwowie, kochamy nasz mały wielki teatr. Zarówno aktorzy, jak i radiowcy, poświęcają swój wolny czas, rozrywając się pomiędzy nauką, pracą i rodziną, aby to polskie słowo mogło zabrzmieć czy z anteny radia, czy z desek teatru. Uważamy, że mamy wspólny cel: krzewienie kultury polskiej i utrzymywanie tożsamości narodowej.

Jeżeli autor tego artykułu audycje „Radia Lwów” traktuje jako zabawę, to serdecznie zapraszamydo wspólnego miłego spędzania czasu nad opracowaniem naszych materiałów. Tym bardziej, że czworo aktorów teatru stanowi część zespołu radiowego. Czy oni też uważają to za zabawę? 

Nasi młodzi redaktorzy nie maja odpowiedniego przygotowania do pracy w radiu: są to uczniowie i studenci. Nie mają też bagażu doświadczenia życiowego ani praktyki. Tak samo jak młodzi aktorzy teatralni nie mają ukończonych szkół teatralnych. Nie umniejsza to zdolności, umiejętności i ogromnego entuzjazmu jednych i drugich.

„Radio Lwów” ma o wiele trudniejsze zadanie: w naszych obowiązkowych cotygodniowych audycjach musimy zabezpieczać słuchaczy aktualną i różnego rodzaju informacją, odpowiednią muzyką i stałymi rubrykami, ale nie powtarzającymi się w nich informacjami. Nie mamy urlopów, ani sezonu, ani też nie pwtarzamy się jak sztuki teatralne.

Jesteśmy w eterze cotydzień przez cztery godziny. Radio jest teatrem wyobraźni. Ciekawe, jaki reżyser jest w stanie przygotować chociażby jedną krótka sztukę w ciągu tygodnia?

A może autor artykułu ma jakieś specjalne informacje na temat sprzętu radiowego? Czy może ma pojęcie jak pracuje "Radio Lwów"?

A może chce, chociaż ze spóźnieniem, zaprosić kogoś z pracowników „Radia Lwów” na rozpoczęcie sezonu Polskiego Teatru Ludowego we Lwowie? Czy też zwrócić się do redakcji z konkretnym ogłoszeniem tak jak robi to każda inna organizacja czy też inni ludzie, którzy chcą coś przekazać sluchaczom? Nie zdarzyło się aby komuś odmówiliśmy! 

A co do wyjścia na zewnątrz i zwiększenia koła autorów, to zawsze przyjmiemy tego, kto jest chętny współpracować z redakcją. Nie odmówilismy nikomu i jeżeli autor tego tekstu jest chętny do współpracy, to też mu nie odmówimy. Mógł po prostu się do nas zwrócić. Na pewno nie został by odrzucony!

A na temat „pyłu w szufladach”: jeżeli ktoś chce występować w roli odkurzacza to miejsce „radiowego odkurzacza” jest już zajęte przez odkurzacz firmy „KÄRCHER”. Przepraszamy. Niestety, w takim wypadku możemy zaproponować tylko własne podwórko. 

Marysia Pyż 

„Radio Lwów” zwróciło się do redakcji „Kuriera Galicyskiego” z prośbą o wydrukowanie powyższego tekstu.

„Radio Lwów” zaprasza wszystkich chętnych do zabrania głosu w tej sprawie: czy jesteśmy potrzebni słuchaczom czy tylko „bawimy się w radio”?

Przyjmujemy listy, maile i telefony:

Lwów 79008

ul. Łyczakowska 21/5

marysia72002@mail.ru

(00380) (32) 261 08 20, cz i pt 18:00 – 21:00


 

Wicej...


Komentarze (0)



Do studio nadawczego przy dawnej ulicy Batorego zawitał bard Warszawski Stasiek Wielanek
autorstwa Radio
Published: August 28, 2009
Updated: August 28, 2009
Drukuj    Wylij

 

 

 

Trzeci od lewej – Marek Gierczak, kierownik artystyczny zespołu “Sześć Złotych”; pierwszy z prawa – A. Choma z Przemyśla,w centrum Stasiek Wielanek i redaktorzy Radia  Lwów

 



Komentarze (0)



autorstwa Radio
Published: August 28, 2009
Updated: August 28, 2009
Drukuj    Wylij

 

We Lwowie była siostrzenica Szczepcia z “Wesolej Lwowskiej Fali”, która przywiozła prezent naszej redakcji – fotografię swego słynnego siostrzeńca Kazimierza Wajdy

Teresa Wilk-Kondolewicz z portretem Szczepcia z “Wesołej Lwowskiej Fali” (w środku)

 

 




Wicej...


Komentarze (0)









Redakcja Radia Lwów oraz Federacja Organizacji Polskich na Ukrainie obchodzi 15 lecie istnienia. 24 listopada przy ul.Rylejewa 9/6 odbędzie się konferencja prasowa z udziałem gości z Polski i różnych regionów Ukrainy. W niedzielę , 25 listopada ,w Katedrze Lwowskiej odprawiona będzie Msza św. , w szkole NR 10 im.św. Marii Magdaleny o godz.12.00 spotkają się prezesi polskich organizacji na Ukrainie , wystąpi kabaret Radia Lwów , natomiast w Operze Lwowskiej poszczególne osoby zostaną nagrodzone odznaczeniami "Zasłużony dla kultury polskiej".
O godzinie 17.00 wystawiona będzie opera Stanisława Moniuszki "Straszny Dwór".Jest to prezent od Konsulatu RP we Lwowie dla polskiej społeczności Lwowa i przybyłych gości.